12-07-2011   Dorota Maliszewska-Falborska/Wprost

Giełda to nie kasyno

O akcjonariacie obywatelskim słyszy się sporo, gdy na giełdę trafia kolejna państwowa spółka. Dlaczego więc nie wykorzystać takiej oferty inwestycyjnej i nie zostać właścicielem akcji?

Gdy rok temu na warszawskim parkiecie zadebiutował Tauron PE, cena jednej akcji wynosiła 5,13 zł. Dziś cena oscyluje wokół  6,5 zł – to o około 30 proc. więcej. Takich spektakularnych przykładów wzrostu giełdowych kursów w dość krótkim czasie jest oczywiście więcej.

O czym powinien pamiętać każdy, kto chce spróbować szczęścia na giełdzie? Przede wszystkim o tym, że akcje należy kupować tylko za pieniądze, które stanowią nadwyżkę w domowym budżecie. Pierwszy krok to zgromadzenie odpowiedniej literatury. Najlepiej kupić przystępny poradnik dla początkujących inwestorów, czyli taki, który po pierwsze, pokazuje polskie realia, a po drugie, nie zawiera udziwnień w postaci cudownych sposobów na zarobek. Również w sieci – przede wszystkim w profesjonalnych portalach, np. w portalu akcjonariatobywatelski.pl – jest sporo giełdowych przewodników. Z taką podstawą można zacząć zdobywać wiedzę o rynku kapitałowym: o systemie notowań na GPW, zleceniach, indeksach, biurach maklerskich, instrumentach rynku kapitałowego, a także o analizie technicznej, fundamentalnej, regulacjach prawnych i podatkowych. Jest tego sporo, ale warto potraktować tę wiedzę poważnie – chodzi przecież o nasze pieniądze.

Przygotowanie jest potrzebne także po to, by nauczyć się identyfikować ryzyko i tak nim zarządzać, żeby zarabianie stało się rutyną, a nie grą. Na GPW się bowiem nie gra, ale inwestuje. W grze dominuje niepewność, inwestor natomiast zarządza swoimi pieniędzmi i ryzykiem, które musi kontrolować. Inwestycje kapitałowe mogą okazać się skutecznym sposobem zabezpieczenia się przed utratą wartości pieniędzy na skutek wysokiej inflacji.

W które akcje inwestować?

O tym mówi analiza, której powinien dokonać inwestor przed zakupem. Może to być analiza fundamentalna, techniczna lub po prostu... zdroworozsądkowa. Podejście techniczne oparte jest na interpretacji wykresu spółki, a jej zwolennicy, analizując dotychczasowy kurs i obroty akcji, próbują odczytywać formacje ukształtowane na wykresach i wyciągać z nich wnioski dotyczące przyszłych wzrostów lub spadków cen akcji. Z kolei analiza fundamentalna próbuje, na podstawie danych opisujących kondycję spółki i jej otoczenie gospodarcze, określić, jaka jest rzeczywista wartość przedsiębiorstwa w danym momencie oraz jaką ma i jaką będzie miało zdolność zarabiania w przyszłości. Nie chcemy przecież kupić akcji spółki, która ma problemy. Szukamy więc takiej dziedziny gospodarki, która ma dobre perspektywy rozwoju, oraz przedsiębiorstwa, które będzie się rozwijać, coraz więcej zarabiać, a jego wartość będzie rosła. Możemy zyskać, kupując akcje, które w naszej ocenie są niedowartościowane (w długim horyzoncie czasowym).

Posługiwanie się analizą fundamentalną wymaga od inwestora zarówno wiedzy, jak i śledzenia bieżących informacji dotyczących działalności spółki. O ocenie spółki decyduje więc analiza makro otoczenia, sektorowa i finansowa spółki oraz jej perspektywy rozwoju związane z tymi uwarunkowaniami – zarówno otoczenia biznesowego, jak i wewnątrz samego przedsiębiorstwa. Na decyzję o kupnie akcji ma wpływ również zewnętrzna koniunktura. Na giełdzie jest podobnie jak na  rynku warzywnym. Gdy pietruszki jest dużo, cena spada. Jednak ograniczenie jej podaży powoduje wzrost ceny, póki znów nie zapełni ona zielonych straganów. Duży popyt pobudza wzrost cen akcji.

Źródłami informacji o spółce, uwarunkowaniach gospodarczych, koniunkturze w danej branży są prospekty emisyjne firm, raporty publikowane przez spółki i ogólne informacje ekonomiczne.

Kiedy inwestować?

Żeby odpowiedzieć sobie na to pytanie, przydatna może się okazać analiza techniczna (AT) – jest kilka jej rodzajów. Polega ona na obserwacji historycznych notowań akcji i wyciąganiu z nich wniosków dotyczących przyszłych trendów wzrostu lub spadku ich cen. Służą do tego wykresy historycznych cen akcji. Na ich podstawie można prognozować przyszłe notowania.

Ważna umiejętność to odróżnienie trendu od mody. Moda na popularne akcje trwa krótko, a jej efektem są z reguły niebezpieczne „bańki spekulacyjne” (wygórowane wzrosty kursu) powstające na walorach spółki. Natomiast długotrwały trend wzrostowy to szansa na pewny zysk. Interpretacja wykresów go obrazujących nie jest trudna, przy pomocy AT można systematycznie śledzić kształtowanie się kursu walorów danej spółki.

Globalny kontekst

Ruch cen akcji na giełdzie ściśle wiąże się z wydarzeniami na rynku globalnym. Susza lub powódź w Azji oznaczają wzrost cen żywności, a kolejna inicjatywa dodrukowania waluty amerykańskiej to impuls inflacyjny dla światowej, powiązanej z dolarem gospodarki. W efekcie powoduje to spadek cen akcji banków, ograniczenie tempa wzrostu dochodu narodowego, droższe kredyty, mniejsze inwestycje, wzrost bezrobocia, ograniczenie popytu na nowe mieszkania i samochody oraz inne dobra konsumpcyjne, a także spadek zapotrzebowania na energię i surowce.

Ożywienie globalnej gospodarki, które kiedyś w końcu nadejdzie, odwróci ten niekorzystny trend. Pierwszym sygnałem zmian będzie stabilizacja, a następnie obniżki stóp procentowych oraz wzrost popytu inwestycyjnego. Z pewnością światowe giełdy zasygnalizują ten trend z pewnym wyprzedzeniem. Czytając o powstających nieraz od podstaw fortunach rekinów parkietu, warto nabyć przekonanie, że rynek akcji jest nie tylko dla wtajemniczonych. Akcje nie tylko dają każdemu obywatelowi okazję do zainwestowania własnych oszczędności, ale także szansę na bycie współwłaścicielem wiodących spółek giełdowych – stąd m.in. określenie „akcjonariat obywatelski”.

Magia nieznanych laikom terminów, opisujących misterium giełdowych sesji, może jednak budzić lęk. Dlatego będziemy co tydzień śledzić rozwój sytuacji na parkiecie, analizując poszczególne sektory gospodarki oraz najważniejsze indeksy, i informując o trendach, szansach i zagrożeniach na rynku akcji.

Polecamy również:

Artykuły z Wprost w wersji pdf

Zobacz także:
akcja inwestor inwestowanie

Zobacz również

Siedem tajemnic giełdy I

Dla jednych giełda jest miejscem, gdzie panuje cudowna magia kapitalizmu....

Siedem tajemnic giełdy II

W rzeczywistości giełda jest tylko rynkiem, na którym firmy zbierają...

System rekompensat – ochrona dla inwestorów

Rynek kapitałowy, jako jeden z segmentów rynku finansowego, umożliwia pozyskiwanie...

Kiedy kupić, sprzedać, trzymać

Trafny wybór spółki to dopiero połowa sukcesu. Druga to strategia...

W roju wskaźników. Jak ocenić finanse spółki?

Wybierając spółkę, warto wiedzieć nie tylko, czy produkuje gwoździe, opony...

Po co jest akcja?

Mało kogo stać, aby był jedynym właścicielem wielkiej firmy. Ale...

Dywidendy – czym są i komu przysługują?

Słowo „dywidenda” po raz pierwszy pojawiło się pod koniec XV...

Podstawy analizy fundamentalnej

Analiza fundamentalna to jedna z dwóch, obok analizy technicznej, metoda...

Zlecenia na giełdzie

Aby kupić albo sprzedać papiery wartościowe na giełdzie inwestor musi...

Testy

Sprawdź
swoją
wiedzę

Zdobywaj
nagrody

Hasło dnia

PRYWATYZACJA POŚREDNIA

Prywatyzacja pośrednia, polega na zbywaniu należących do akcji/udziałów w spółkach w jednym z następujących trybów: oferta ogłoszona publicznie, przetarg publiczny, negocjacje podjęte na podstawie publicznego zaproszenia, przyjęcie oferty złożonej przez podmiot ogłaszający wezwanie, aukcja ogłoszona publicznie, akcji na rynku regulowanym. Zanim zainicjowany zostanie proces prywatyzacji pośredniej, musi zostać przeprowadzona komercjalizacja przedsiębiorstwa państwowego, polegająca na jego przekształceniu w jednoosobową spółkę Skarbu Państwa. Przed rozpoczęciem prywatyzacji pośredniej, Minister Skarbu Państwa. Wyboru trybu dokonuje Minister Skarbu Państwa, biorąc pod uwagę w szczególności stopień skomplikowania planowanej transakcji, a także wielkość i kondycję ekonomiczno-finansową spółki. Dopuszczalne jest zbywanie Skarb Państwa posiada nie więcej niż 25% kapitału zakładowego.

Słownik