01-08-2011   Piotr Kaźmierkiewicz, CDMPekao/Wprost

Połakomić się na spożywcze akcje

O ile jeszcze cztery lata temu ponad połowę zysków firm wchodzących w skład WIG-SPOZYW przynosiły polskie spółki, o tyle teraz – ukraińskie. Producenci żywności korzystają z hossy na rolnych rynkach. Spółki sektora spożywczego są atrakcyjne dla inwestorów.

Dziś spośród 417 firm notowanych na warszawskiej giełdzie 28 stanowią firmy sektora spożywczego. Ich liczba nie jest imponująca. Również pod względem kapitalizacji nie odgrywają istotnej roli w kształtowaniu samej giełdy. Wartość rynkowa firm tego sektora na koniec II kwartału 2011 roku wyniosła ponad 23,1 mld zł. To tylko 2,8 proc. wartości całej giełdy i 9,8 proc. kapitalizacji firm z sektora przemysłowego. Pod tym względem branża spożywcza plasuje się na siódmym miejscu – za bankami, energetyką, przemysłem paliwowym, surowcowym oraz ubezpieczeniami i telekomunikacją. Ale ma też swoje niezaprzeczalne dla inwestorów atuty.

Ukraina w Polsce

Syntetycznym miernikiem koniunktury w branży spożywczej jest subindeks WIG-SPOZYW. Pozwala on na szybki podgląd listy dostępnych do inwestycji spółek z sektora spożywczego notowanych na giełdzie. Indeks ten jest indeksem dochodowym, co oznacza, iż jego zmiany uwzględniają dywidendy i prawa poboru. Kryteria te spełnia 26 z 28 podmiotów tego sektora. Poza nim, ze względu na małą płynność, znajdują się akcje Grupy Żywiec oraz spółka Zakłady Mięsne Herman. Ostatnie lata przyspieszyły zmiany zachodzące w składzie WIG-SPOZYW. Początkowo przedstawiał on koniunkturę jedynie podmiotów zajmujących się przetwórstwem oraz działających głównie na polskim rynku. Dziś sytuacja wygląda inaczej. Coraz większe zainteresowanie polską giełdą zagranicznych (głównie ukraińskich) firm spowodowało, iż na koniec II kwartału 2011 roku podmioty te stanowią już ponad 70 proc. portfela tego subindeksu.

Największą notowaną na warszawskim parkiecie firmą wchodzącą w skład WIG-SPOZYW jest Kernel Holding, którego kapitalizacja (5,6 mld zł) niewiele ustępuje Grupie Żywiec (6,2 mld zł). Do czołowych przedstawicieli sektora spożywczego na  GPW należy zaliczyć także: Astarta Holding, Kofola oraz Wawel, Milkiland i Polski Koncern Mięsny Duda (łącznie 80 proc. udziału w portfelu). Według Europejskiej Klasyfikacji Działalności (EKD) przemysł spożywczy jest reprezentowany na parkiecie głównie przez producentów olejów i tłuszczów pochodzenia roślinnego i zwierzęcego (53,5 proc. i trzy podmioty) oraz producentów pozostałych artykułów spożywczych (21,8 proc., sześć spółek).

O ile jeszcze w 2007 roku ponad połowę zysków firm wchodzących w skład WIG-SPOZYW przynosiły spółki krajowe, o tyle przez kolejne lata – ukraińskie. Debiutujące na GPW przedsiębiorstwa zza wschodniej granicy są naprawdę duże i należą do segmentu producentów żywności, korzystają z trwającej od ponad roku hossy również na towarach rolno-spożywczych.

Wpływ otoczenia

Bliższa analiza sytuacji finansowej spółek z sektora spożywczego pokazuje, iż to, co dla jednych (producentów żywności) jest dobrodziejstwem, dla innych (firm przetwórczych) może stanowić prostą drogę do niemałych problemów. Przemysł spożywczy, zaspakajając elementarne potrzeby konsumentów, jest względnie odporny na wahania koniunktury. Niestety, każde spowolnienie dynamiki PKB i towarzyszące mu rosnące bezrobocie przyczyniają się do spadku dochodu, którym dysponują gospodarstwa domowe. Konsumenci nie tylko szukają tańszych produktów żywnościowych, ale także kupują ich mniej.

Zmiany indeksu WIG oraz WIG-SPOZYW na tle podstawowych danychmakroekonomicznych*

Zmiany indeksu WIG oraz WIG-SPOZYW na tle podstawowych danych makroekonomicznych*

Osłabienie koniunktury najbardziej odczuwają producenci żywności wysoko przetworzonej (napojów, słodyczy, przekąsek itp.), relatywną siłę zachowują zaś producenci napojów bezalkoholowych. „Minimum“ dynamiki PKB powinno zatem zbiegać się z „minimum” notowań branży spożywczej i stanowić najlepszy moment na zakup akcji z tego sektora.

Faza bezinflacyjnego ożywienia stanowi już okres prosperity dla spółek z branży przetwórstwa spożywczego. Odnotowują one powrót popytu na ich produkty przy relatywnie niskich cenach surowców. Straty ponoszą wówczas producenci żywności, którzy pomimo wzrostu wielkości popytu nie są w stanie dyktować wyższych cen za produkty. Wraz z nadejściem inflacyjnej fazy wzrostu gospodarczego rosnące ceny towarów rolno-spożywczych przyczyniają się do dynamicznej poprawy wyników producentów. Z taką sytuacją mamy do czynienia obecnie. Dobre notowania spółek sektora spożywczego nie powinny dziwić. Z drugiej strony rosnące ceny zbóż, mleka oraz żywca wieprzowego i drobiowego wpływają na wzrost kosztów działalności przetwórców, które jedynie w ograniczonym zakresie mogą zostać przerzucone na konsumentów.

Spożywcze ryzyko

Niestety, ryzyko wahań koniunkturalnych nie jest jedynym, z którym boryka się branża spożywcza. Sektor ten obarczony jest wysoką nieprzewidywalnością w kształtowaniu się podaży surowca i cen. Wpływają na nie częstsze i intensywniejsze klęski żywiołowe, np. susze, które w ubiegłym roku przyczyniły się do słabych zbiorów w Rosji i na Ukrainie, czy powodzie w Australii, które zniszczyły uprawy zboża. W efekcie coraz więcej państw zaczyna prowadzić politykę mającą na celu ograniczenie wzrostu cen oraz nakłada ograniczenia eksportowe, żeby zaspokoić wewnętrzny rynek.

Z drugiej strony na wielkość popytu znacząco wpływają epidemie wśród zwierząt hodowlanych lub wykrycie bakterii w produktach roślinnych. Co więcej, tegoroczna „afera ogórkowa” pokazała, że w dzisiejszych czasach wystarczy sama informacja o zagrożeniu, aby odstraszyć ludzi od konsumpcji warzyw oraz wprowadzić na nie embarga z poszczególnych krajów lub nawet całej w Unii Europejskiej. Inwestując na tym rynku, trzeba bacznie obserwować tego rodzaju zdarzenia. 

 


 

Prof. Andrzej Kowalski - dyrektor Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej

Polski przemysł rolno-spożywczy jest jednym z największych w Europie. Nie ziściły się prognozy, że zaleją nas tanie artykuły z importu. Eksportujemy 25 proc. wyprodukowanej żywności (wyroby z mleka, wędliny, mięso itd.) – w 80 proc. na rynek europejski. Wbrew powszechnemu mniemaniu, nie są to surowce, tylko artykuły przetworzone, gotowe na sprzedaż. I tak jak w latach 1974–2002 mieliśmy permanentne ujemne saldo  handlowe, tak obecnie Polska może poszczycić się 2 mld zł nadwyżki. Firmy branży rolno-spożywczej nie powinny jednak osiadać na laurach, tylko dla rozproszenia ryzyka szukać nowych, pozaeuropejskich rynków zbytu. 

Polecamy również:

Artykuły z Wprost w wersji pdf

Zobacz także:
indeksy inwestowanie rynek

Zobacz również

Telekomunikacja równa się przyszłość

Grupa składająca się z Polkomtela, Cyfrowego Polsatu, Telewizji Polsat oraz...

Dobry wiatr dla energetyki

Giełdowe spółki energetyczne planują znaczne inwestycje w nowe elektrownie. Zarówno...

Czy chciwość jest dobra?

Dla inwestora giełda to nie tylko wyzwanie dla jego wiedzy...

Forex – rynek dla odważnych

Nazwa FOREX pochodzi od angielskiego „foreign exchange” i oznacza najogólniej...

Analiza portfelowa

Analiza portfelowa jest bardzo istotnym, o ile nie najważniejszym, elementem...

Opcje na GPW (III)

Na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych notuje się opcje na WIG20...

Opcje na GPW (II)

Wbrew ogólnej opinii, inwestowanie w opcje nie musi być trudne....

Style inwestowania

Wśród inwestujących na giełdzie można wyróżnić osoby posługujące się różnymi...

Krótka sprzedaż akcji

Krótka sprzedaż to jedna ze strategii inwestycyjnych najczęściej wykonywanych na...

Testy

Sprawdź
swoją
wiedzę

Zdobywaj
nagrody

Hasło dnia

PRYWATYZACJA POŚREDNIA

Prywatyzacja pośrednia, polega na zbywaniu należących do akcji/udziałów w spółkach w jednym z następujących trybów: oferta ogłoszona publicznie, przetarg publiczny, negocjacje podjęte na podstawie publicznego zaproszenia, przyjęcie oferty złożonej przez podmiot ogłaszający wezwanie, aukcja ogłoszona publicznie, akcji na rynku regulowanym. Zanim zainicjowany zostanie proces prywatyzacji pośredniej, musi zostać przeprowadzona komercjalizacja przedsiębiorstwa państwowego, polegająca na jego przekształceniu w jednoosobową spółkę Skarbu Państwa. Przed rozpoczęciem prywatyzacji pośredniej, Minister Skarbu Państwa. Wyboru trybu dokonuje Minister Skarbu Państwa, biorąc pod uwagę w szczególności stopień skomplikowania planowanej transakcji, a także wielkość i kondycję ekonomiczno-finansową spółki. Dopuszczalne jest zbywanie Skarb Państwa posiada nie więcej niż 25% kapitału zakładowego.

Słownik