11-07-2011   StanisŁaw Ozga, DM PKOBP/Wprost

Dobry wiatr dla energetyki

Giełdowe spółki energetyczne planują znaczne inwestycje w nowe elektrownie. Zarówno węglowe, gazowe i atomowe, jak i te bazujące na energii odnawialnej. Potencjał mają naprawdę duży.

Kiedy Enea, Tauron i PGE wchodziły na giełdę, sytuacja na rynku wciąż była bardzo napięta. Światowa gospodarka zwalniała w zastraszającym tempie, a koniec kryzysu – nie tylko finansowego – majaczył gdzieś na horyzoncie. W takiej atmosferze natychmiast spada zapotrzebowanie na energię. Lęk o to, co przyniesie przyszłość, paraliżuje inwestorów.

Te trzy flagowe polskie spółki energetyczne są zintegrowanymi wytwórcami, dystrybutorami, a zarazem sprzedawcami energii. Różnią się oczywiście między sobą kapitalizacją, skalą działania, rentownością itd. Z pewnością jednak mają wspólną cechę: dobrą przyszłość przed sobą. Długoterminowe perspektywy sektora energetycznego napawają optymizmem. Oczywiście, jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach: wiele zależy od światowej koniunktury, ale również od szybkości działania i trafienia w autentyczne potrzeby odbiorców, którzy oczekują energii nie tylko tańszej, ale także wytwarzanej w sposób lepiej dopasowany do ich potrzeb.

W którą stronę patrzeć?

Szczególną uwagę inwestorzy powinni koncentrować na segmencie wytwarzania energii, także tej ze źródeł odnawialnych, oraz na segmencie dystrybucji. O rentowności spółek, których akcje mogą chcieć kupić, w znacznym stopniu zdecyduje sposób jej produkcji. Zmiany będą następować na naszych oczach: będziemy świadkami budowy nowych źródeł mocy, zwiększania transgranicznych zdolności przesyłowych, dalszych debat o cenie emisji CO2. Ustawodawcy przygotują nowe regulacje dotyczące źródeł odnawialnych. Łatwiej da się przewidzieć zmiany zachodzące w segmencie dystrybucji. Na jakieś nadzwyczajne zyski firm w sferze obrotu i sprzedaży energii nie ma jednak co liczyć.

O zyskach spółek w zeszłym roku decydował przede wszystkim segment wytwarzania energii. Popyt na prąd w dłuższym terminie jest skorelowany ze wzrostem Produktu Krajowego Brutto, na krótszą metę wielkość popytu zależy jednak od produkcji przemysłowej. W czasie dekoniunktury zapotrzebowanie ze strony przemysłu gwałtownie spada. W 2009 roku zużycie prądu w Polsce spadło o 4,5 proc., w przemyśle – o 9,6 proc. przy wzroście PKB o 1,7 proc. i spadku produkcji przemysłowej o 3,2 proc. O marżach osiąganych na sprzedaży prądu decydują jednak nie tylko popyt i podaż, ale także koszty wytwarzania energii. W Polsce z węgla wytwarza się około 93 proc. energii elektrycznej (w tym 61,4 proc. z węgla kamiennego i 31,8 proc. z brunatnego). W elektrowni koszty przetwarzania „czarnego złota” to około 55–60 proc. wszystkich. Reszta to wynagrodzenia pracowników, amortyzacja, remonty, transport, podatki. Kto ustala ceny rynku energii? Elektrownie o najwyższych kosztach jej wytwarzania. Te spalające węgiel kamienny są przy tym znacznie droższe niż te oparte na węglu brunatnym.

Ceny węgla energetycznego na światowych rynkach zachowują się jak inne „commodities” (surowce). Po gwałtownych spadkach w 2008 roku wzrosły z około 60–70 dolarów za tonę do ponad 120 dolarów obecnie. Tym razem wzrost cen ma bardziej fundamentalne podstawy. Dużym importerem stały się Chiny, które wcześniej jedynie go eksportowały. O wiele więcej zaczęły kupować także Indie. W Polsce ceny węgla rosły nie tylko ze względu na światowy trend, ale także z powodu wyższych kosztów wydobycia, które w latach 2007–2010 wzrosły o 43 proc. Dla elektrowni opalanych węglem teoretycznie istotnym kosztem są także prawa do emisji CO2, które mogłyby zwiększyć całkowity koszt wytwarzania nawet o połowę. Do 2012 roku polska energetyka jest jednak chroniona i zdecydowaną większość praw do emisji otrzymuje za darmo.

Idzie nowe

Dla rentowności grup energetycznych coraz większe znaczenie mają odnawialne źródła energii (OZE). „Zieloną“ energię produkuje się obecnie przede wszystkim ze współspalania biomasy z elektrowni wodnych i wiatrowych. Dobre rezultaty firmy uzyskują dzięki systemowi finansowego wsparcia, który nagradza producentów tzw. zielonym certyfikatem oraz zwolnieniem z opłat za emisję CO2 i z akcyzy na prąd. Zużyciu ulegają tzw. zespoły wytwórcze w elektrowniach. Ponad połowa ma już przeszło 30 lat, przez co jest mało efektywna. Emitują też zdecydowanie za dużo CO2.

Spodziewając się wzrostu zużycia energii elektrycznej, spółki energetyczne planują znaczne inwestycje (przekraczające nawet ich obecną kapitalizację) w nowe elektrownie – zarówno węglowe, gazowe i atomowe, jak i te bazujące na energii odnawialnej (głównie wiatrowe). Elektrownie atomowe są drogie w budowie, mają za to bardzo niskie koszty zmienne, w tym koszty paliwa. W węglowych z kolei paliwa są droższe, ale ich budowa jest znacznie tańsza. Najtaniej można zbudować elektrownię gazową, ale gaz jest drogi. Ostatecznie jednak, biorąc pod uwagę wysokie ceny CO2, bardziej rentowne od elektrowni węgla brunatnego mogą okazać się elektrownie gazowe oraz emitujące niewiele (lub wcale) dwutlenku węgla elektrownie jądrowe.

Spółki dystrybucyjne zajmujące się przesyłaniem prądu do odbiorców są naturalnymi monopolistami na danym terenie. Ze względów ekonomicznych nie ma dwóch dublujących się sieci przesyłowych. Ich taryfy, czyli stawki za energię, zatwierdza Urząd Regulacji Energetyki (URE). Zyski przedsiębiorstw dystrybucyjnych ustalane są obecnie według formuły wynagradzania zaangażowanego majątku (aktywów spółki) określonej stopą zwrotu. Na koniec 2008 roku aktywa przedsiębiorstw zostały tak przeszacowane, aby ich wartość odzwierciedlała obecną siłę ekonomiczną. Cała ta operacja – żeby nie obciążyć klientów – została rozłożona na kilka lat. Można szacować, że dystrybutorzy energii pełne wynagrodzenie za posiadane aktywa i zaangażowany kapitał dostaną w „okolicach” 2015 roku. Spółki zajmujące się obrotem i sprzedażą energii zarabiają na rynku hurtowym i oczywiście na odbiorcach końcowych, czyli na nas wszystkich – klientach detalicznych.

Od kilku lat mamy możliwość wyboru dostawcy energii. Na razie korzystają z niej jednak głównie odbiorcy przemysłowi, przy tym intensywniej dopiero od drugiej połowy zeszłego roku, czyli od momentu, gdy praktycznie cała sprzedaż energii została przeniesiona na giełdę (wcześniej zawierano bezpośrednie transakcje).

Dziś o efektywności spółki energetycznej i jej wynikach w największym stopniu decydują umiejętność budowania relacji z klientami, dopasowanie do nich oferty oraz dodatkowe usługi.

Polecamy również:

Artykuły z Wprost w wersji pdf

Zobacz także:
indeksy inwestowanie rynek

Zobacz również

Połakomić się na spożywcze akcje

O ile jeszcze cztery lata temu ponad połowę zysków firm...

Telekomunikacja równa się przyszłość

Grupa składająca się z Polkomtela, Cyfrowego Polsatu, Telewizji Polsat oraz...

Czy chciwość jest dobra?

Dla inwestora giełda to nie tylko wyzwanie dla jego wiedzy...

Forex – rynek dla odważnych

Nazwa FOREX pochodzi od angielskiego „foreign exchange” i oznacza najogólniej...

Analiza portfelowa

Analiza portfelowa jest bardzo istotnym, o ile nie najważniejszym, elementem...

Opcje na GPW (III)

Na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych notuje się opcje na WIG20...

Opcje na GPW (II)

Wbrew ogólnej opinii, inwestowanie w opcje nie musi być trudne....

Style inwestowania

Wśród inwestujących na giełdzie można wyróżnić osoby posługujące się różnymi...

Krótka sprzedaż akcji

Krótka sprzedaż to jedna ze strategii inwestycyjnych najczęściej wykonywanych na...

Testy

Sprawdź
swoją
wiedzę

Zdobywaj
nagrody

Hasło dnia

PRYWATYZACJA POŚREDNIA

Prywatyzacja pośrednia, polega na zbywaniu należących do akcji/udziałów w spółkach w jednym z następujących trybów: oferta ogłoszona publicznie, przetarg publiczny, negocjacje podjęte na podstawie publicznego zaproszenia, przyjęcie oferty złożonej przez podmiot ogłaszający wezwanie, aukcja ogłoszona publicznie, akcji na rynku regulowanym. Zanim zainicjowany zostanie proces prywatyzacji pośredniej, musi zostać przeprowadzona komercjalizacja przedsiębiorstwa państwowego, polegająca na jego przekształceniu w jednoosobową spółkę Skarbu Państwa. Przed rozpoczęciem prywatyzacji pośredniej, Minister Skarbu Państwa. Wyboru trybu dokonuje Minister Skarbu Państwa, biorąc pod uwagę w szczególności stopień skomplikowania planowanej transakcji, a także wielkość i kondycję ekonomiczno-finansową spółki. Dopuszczalne jest zbywanie Skarb Państwa posiada nie więcej niż 25% kapitału zakładowego.

Słownik