Moc i potencjał w bankach
Na warszawskiej giełdzie notowanych jest 17 banków, w tym dwa zagraniczne. Udział sektora bankowego w indeksie WIG20 sięga około 30 proc. Niedawno na parkiecie zadebiutowały walory dwóch kolejnych przedstawicieli sektora: Banku BGŻ i Nova Kreditna Banka Maribor ze Słowenii, a do wejścia na giełdę szykuje się Bank Pocztowy.
Syntetycznym przybliżeniem średniego poziomu notowań sektora jest indeks WIG-BANKI. W jego skład wchodzą obecnie akcje 12 banków, a dominujący udział mają PKO Bank Polski (41 proc.) i Bank Pekao SA (29 proc.). Poziom tego indeksu oscyluje teraz w okolicach 6800 puktów. Przez ostatni rok wzrósł on o 15 proc., przez pięć lat o prawie 22 proc, a od lutego 2009 roku odbił się o ponad 200 proc.
Indeks WIG-BANKI (w pkt)
ŹRÓDŁO: Bloomberg
Na co zwracać uwagę?
Analizując bank jako potencjalną inwestycję, należy zwrócić szczególną uwagę na kilka zmiennych. Istotna jest dynamika wzrostu portfela kredytów – powinna być równie wysoka jak średnia rynkowa lub wyższa. Ważna jest też marża odsetkowa, będąca również pochodną poziomu stóp procentowych i kształtu krzywej dochodowości. Wielkość udziału kredytów nieregularnych (czyli tzw. złych kredytów) w portfelu kredytowym wskazuje na to, czy bank dobrze ocenia ryzyko i bezpiecznie finansuje klientów. Warto także przyjrzeć się proporcji kredytów do depozytów oraz współczynnikowi wypłacalności, który określa poziom bezpieczeństwa kapitałowego banku. Powinien on przekraczać 8 proc., ale nie być zbyt wysoki (np. 20-procentowy), bo to oznacza, że bank nie umie zagospodarować pieniędzy.
Udział w indeksie WIG-BANKI (w proc.)*
* dane na dzień 7 lipca 2011 roku; ŹRÓDŁO: Bloomberg
Przy ocenie banku ważne jest to, w jaki sposób wypełnia on regulacje „ostrożnościowe” nadzorcy, także te dotyczące tzw. adekwatności kapitałowej, bazujące w dużej mierze na tzw. Umowach Kapitałowych przygotowywanych przez Bank Rozliczeń Międzynarodowych w Bazylei (tzw. Bazylea II i III). Polskie banki, w porównaniu z bankami Europy Zachodniej, wyróżniają się nadal wysokim poziomem kapitałów własnych.
Podstawowym czynnikiem ryzyka, które może się pojawić przy inwestowaniu w akcje banków byłoby gwałtowne pogorszenie naszej sytuacji gospodarki lub strefy euro. W efekcie nastąpiłby odwrót od polskiej waluty i rynku obligacji, co odbiłoby się niekorzystnie na wynikach banków. Przykładowo: inwestorzy negatywnie odbierają osłabianie się złotego do franka szwajcarskiego, który do niedawna był główną walutą, w której banki udzielały kredytów hipotecznych. Mocniejszy frank to wzrost raty dla klienta i w konsekwencji, z punktu widzenia banków, większe ryzyko, że nie spłaci on zobowiązania w terminie (lub nawet wcale). Na razie jednak kredyty hipoteczne w walutach obcych są regulowane nawet lepiej od innych rodzajów kredytów i pożyczek.
Banki mają się dobrze
Wycenę banku można oprzeć na porównaniu wskaźnika ceny do wartości księgowej (tzw. P/BV) ze stopą zwrotu z kapitału własnego (tzw. ROE). Generalnie: im wyższe ROE, tym wyższy P/BV. Średni poziom wskaźnika P/BV dla polskich banków wynosi obecnie około 1,7 przy średnim ROE w wysokości 15 proc. (na podstawie prognoz na 2011 rok publikowanych przez agencję Bloomberg). Na tle innych banków w regionie polski sektor notowany jest z tzw. premią (czyli wyższymi wskaźnikami wyceny niż np. banki tureckie czy rosyjskie). Czasem ta lepsza wycena określana jest jako tzw. polska premia. Jest ona wypadkową dobrego stanu polskiej gospodarki, zręcznego zarządzania polskimi instytucjami oraz mocnych fundamentów sektora. Pozytywny wpływ na wyceny giełdowych banków ma też wysoki poziom aktywów bankowych w postaci inwestycji w polskie akcje i obligacje.
Krajowe banki przeszły suchą stopą przez najgorszy od wielu lat kryzys finansowy. W odróżnieniu od swoich zachodnioeuropejskich kolegów nie były zmuszone do skorzystania z pomocy publicznej. Popyt na usługi bankowe w Polsce będzie rósł też wraz z postępami w procesie konwergencji (czyli doganiania Unii Europejskiej). Odbije się to korzystnie na wynikach tych instytucji finansowych i oczywiście kursach ich akcji.
Okiem eksperta
Mariusz Grendowicz, były prezes BRE BANKU
Wyceny giełdowe polskich banków są około 1,5–2,5-krotnie wyższe od ich wartości księgowej, podczas gdy wielu banków zagranicznych – także spółek matek – oscylują wokół wartości księgowej lub mniejszej. W ciągu najbliższych dwóch lat będzie następować dalsza konsolidacja sektora bankowego. Dojdzie tu do wielu przejęć i fuzji, w wyniku których właścicielami polskich banków staną się podmioty, które wyszły z kryzysu w relatywnie lepszej kondycji niż obecni właściciele. W zależności od rozwoju sytuacji Grecji i innych krajów „obrzeży” strefy euro – w efekcie obaw właścicieli o utratę wartości rynkowej polskich spółek – konsolidacja może przyspieszyć. Możliwe, że do gry wejdą najwięksi gracze private equity, szczególnie jeśli wyceny polskich banków zaczęłyby się zbliżać do wartości księgowej.
Artykuły z Wprost w wersji pdf
Zobacz również
Testy
Sprawdź
swoją
wiedzę
nagrody
Hasło dnia
Prywatyzacja pośrednia, polega na zbywaniu należących do akcji/udziałów w spółkach w jednym z następujących trybów: oferta ogłoszona publicznie, przetarg publiczny, negocjacje podjęte na podstawie publicznego zaproszenia, przyjęcie oferty złożonej przez podmiot ogłaszający wezwanie, aukcja ogłoszona publicznie, akcji na rynku regulowanym. Zanim zainicjowany zostanie proces prywatyzacji pośredniej, musi zostać przeprowadzona komercjalizacja przedsiębiorstwa państwowego, polegająca na jego przekształceniu w jednoosobową spółkę Skarbu Państwa. Przed rozpoczęciem prywatyzacji pośredniej, Minister Skarbu Państwa. Wyboru trybu dokonuje Minister Skarbu Państwa, biorąc pod uwagę w szczególności stopień skomplikowania planowanej transakcji, a także wielkość i kondycję ekonomiczno-finansową spółki. Dopuszczalne jest zbywanie Skarb Państwa posiada nie więcej niż 25% kapitału zakładowego.
Słownik
