28-05-2011   DM BOŚ

Forex – rynek dla odważnych

Nazwa FOREX pochodzi od angielskiego „foreign exchange” i oznacza najogólniej rzecz biorąc miejsce hurtowej wymiany walut poza zorganizowanym systemem obrotu, takim jak giełdy papierów wartościowych. Niegdyś rynek ten był otwarty tylko dla inwestorów dysponujących milionami dolarów. Obecnie, dzięki internetowym platformom inwestycyjnym, rynek forex jest dostępny nawet dla drobnych inwestorów indywidualnych.

O tym, że jest to ogromny rynek świadczą badania przeprowadzone przez Bank Rozliczeń Międzynarodowych w Bazylei (ang. Bank of International Settlements) w kwietniu 2007 r. - "Triennial Central Bank Survey of Foreign Exchange and Derivatives Market Activity in April 2007".

Dowiadujemy się z nich, że dzienny obrót na foreksie przekraczał już w 2005 roku 3 bln USD, a relacji do analogicznego okresu roku 2004 dynamika wzrostu przekroczyła 70 proc. To w pewnym sensie zasługa otwarcia się rynku na inwestorów detalicznych dzięki rosnącej liczbie platform do handlu elektronicznego, a także uznania atutów przemawiających za tego typu inwestycjami. Jest to chociażby możliwość handlu przez 24 godziny na dobę (poza weekendami), co znacznie redukuje tzw. ryzyko niedostatecznej płynności pojawiające się nieraz na rynkach akcji. Inną sprawą jest możliwość niemal natychmiastowej reakcji na każdą pojawiającą się informację, mogącą mieć wpływ na notowania. Wystarczy tylko zalogować się do platformy inwestycyjnej…

Forex a OTC

OTC, akronim rozwijany jako Over The Counter to zdecentralizowany rynek pozagiełdowy. Zyskuje on coraz większą popularność, głównie ze względu na swoją elastyczność. Aby zawrzeć transakcję, trzeba się po prostu „dogadać”. Słowem, obie strony muszą wcześniej uzgodnić wszystkie warunki transakcji. Stronami mogą być zarówno banki, brokerzy, przedsiębiorstwa, inwestorzy indywidualni, a także spekulanci. Wymiana odbywa się bezpośrednio za pomocą systemów elektronicznych i teleinformatycznych. A co ma OTC do rynku Forex? A, że to jedno i to samo.

Początkowo OTC był kojarzony jedynie z wymianą walutową (rynkiem FOREX). Obecnie w zakres transakcji wchodzą też kontrakty typu CFD na waluty, futures, indeksy giełdowe, surowce, akcje, a także szeroka gama samych instrumentów – opcje egzotyczne, forwardy, swapy, FRA, CIRSy, itp. Tak naprawdę na OTC handluje się praktycznie wszystkim, jeżeli tylko obie strony umówią się do warunków transakcji.

Forex – miejsca i godziny handlu

Rynek forex nie jest scentralizowany, jak giełda. Nie ma, zatem tylko jednego miejsca na świecie, gdzie handluje się walutami. Najogólniej rzecz biorąc aktywność rynku jest zależna od stref czasowych, gdyż handel odbywa się przez całą dobę, oprócz weekendów. I tak handel rozpoczyna się w Sydney i Singapurze, przenosi do Tokio, później do Europy, gdzie prym wiodą Londyn i Frankfurt, a kończy w Nowym Jorku. Stąd też określenia sesja azjatycka, europejska, amerykańska (warto je zapamiętać).

Forex - Rodzaje transakcji

Transakcje na rynku OTC ze względu na moment rozliczenia dzielą się na natychmiastowe (spot), oraz terminowe. Do pierwszej grupy należą wszystkie transakcje wymiany dokonywane przez dealerów po bieżących kursach.

Transakcje terminowe polegają na uzgadnianiu transakcji, które mają zostać zawarte w przyszłości w określonym terminie i po ustalonej cenie. Do najbardziej popularnych transakcji terminowych należą transakcje swap, futures, forward i opcje. Są to instrumenty dające prawo, możliwość lub powodujące zobowiązanie do zawarcia określonych transakcji w przyszłości. Są to także instrumenty pochodne, ponieważ ich cena (wartość) są uzależnione od kształtowania się ceny instrumentu, na który opiewają.

Pary walutowe, pozycja długa i krótka

Najbardziej płynną parą walutową na świecie jest EUR/USD, czyli relacja euro do amerykańskiego dolara. Przykładowe zawarcie transakcji polega na kupnie euro za dolary (pozycja długa – zarabiamy na wzrostach euro do dolara), lub sprzedaży euro za dolary (pozycja krótka – zarabiamy na spadkach euro do dolara). Pozostałe najbardziej płynne pary walutowe to GBP/USD, USD/JPY, EUR/JPY. Wyróżniamy tzw. walutę bazową i walutę kwotowaną – w przypadku EUR/USD, to euro jest walutą bazową (pierwsza waluta z danej pary), a dolar kwotowaną (druga waluta z danej pary).

Warto zapamiętać pojęcie waluty bazowej i kwotowanej – będzie potrzebne, przy omawianiu metodologii obliczania punktów swapowych. Warto znać także pojęcie kursów krzyżowych – dla mniej popularnych par walut kurs wyliczany jest przez podzielenie dwóch kursów bardziej płynnych par notowanych bezpośrednio. Dotyczy to chociażby CHF/PLN, który można wyliczyć poprzez podzielenie EUR/PLN przez EUR/CHF.

Pips, punkt, spread, kursy bid i ask

Popularny wśród traderów punkt to nic innego jak przyjęty na rynku standard minimalnego kroku ceny. Jest to odpowiednik tików z rynku terminowego na giełdzie. W zależności od specyfiki pary walutowej, kursy podaje się z dokładnością od dwóch do pięciu miejsc „po przecinku". Punkt w większości przypadków równy jest pipsowi, dlatego pojęcia te są często używane zamiennie. Wyjątek stanowią Majorsy i Second Majorsy, dla których przyjmuje się wartość pipsa równą 10 punktom. Oznacza to, że jeżeli kurs bid EURUSD wzrośnie z 1.39241 na 1.39259 to mówimy o zmianie równej 18 punktom lub 1.8 pipsa.

Każde kwotowanie zawiera dwie ceny: kupna (Bid) i sprzedaży (Ask). Różnica między nimi stanowi spread transakcyjny, czyli koszt  otwarcia i zamknięcia pozycji. Kupno waluty bazowej następuje zawsze po kursie wyższym (Ask), zaś sprzedaż po kursie niższym (Bid). Zamykanie pozycji to sytuacja odwrotna tzn. odsprzedaż waluty po kursie Bid i zamknięcie długiej pozycji lub zamknięcie krótkiej pozycji przez odkup danej waluty po kursie Ask. Kluczowym pojęciem w handlu walutami jest także spread (podawany w pipsach), który jest po prostu różnicą pomiędzy ceną zakupu i sprzedaży waluty w danym momencie. Jest on jednocześnie kosztem zawarcia naszej transakcji.

Warto wyróżnić też pojęcie spreadu docelowego, który utrzymywany jest przez brokera w momencie umiarkowanej aktywności rynku, a okresowo wyższego spreadu występującego w momencie publikacji istotnych danych i silnej zmienności rynku.

Dla przykładu, jeżeli spread docelowy na złotym oscyluje wokół 30 pipsów (0,0030 PLN), a kurs EUR/PLN kwotowany jest na poziomie 4,4570/4,4600, to inwestor dokonujący transakcji kupna euro za złotówki nabywa je po cenie 4,4600 i jeżeli będzie chciał je teraz sprzedać bez straty, to rynek musi przesunąć się o co najmniej 30 pipsów w górę (tj. 0,0673proc.) do 4,4600/4,4630. Słowem, im na danym rynku jest mniejszy spread tym lepiej.

Dla najbardziej popularnej pary EUR/USD spread docelowy wynosi zaledwie 1.8 pipsa. Przed zawarciem transakcji na danej parze walut warto wpierw poznać jakie są obowiązujące spready docelowe, a także depozyty zabezpieczające. Dobrym pomysłem jest też przeliczenie wartości 1 pipsa w kontekście wartości transakcji.

Depozyt, loty i dźwignia finansowa

W języku inwestora operującego na rynku walutowym ważnym pojęciem jest tzw. lot. Oznacza on po prostu transakcję o wartości 100.000 jednostek waluty bazowej. Dla przykładu chcąc zawrzeć transakcję kupna 100 tys. euro za dolary, mówimy o kupnie 1 lota EUR/USD. Dla wygody inwestorów, ale też w ramach ograniczenia ryzyka, jest możliwość przeprowadzenia transakcji w oparciu o mini loty, które odpowiadają 10.000 jednostek waluty bazowej (1/10 standardowego lota). I tak dochodzimy do pojęcia dźwigni finansowej. Czy chcemy, czy nie po prostu z niej korzystamy. Wynika to z faktu, iż iż aby zawrzeć transakcję wystarczy wnieść depozyt zabezpieczający, który w niektórych przypadkach (EUR/USD) wynosi zaledwie 1 proc. wartości transakcji. W tym przypadku możliwa do uzyskania dźwignia wynosi 100:1.

Depozyt zabezpieczający = Wartość zlecenia * wymagany depozyt(%)* kurs pary walutowej

Realnie stałoby się tak jednak dopiero w sytuacji, kiedy wykorzystalibyśmy wszystkie posiadane środki na depozyt. Dla przykładu: mając 10.000 USD lub równowartość tej kwoty w PLN, dokonalibyśmy transakcji na 1 mln USD. W praktyce, inwestor wykorzystujący maksymalną dźwignię jest z góry na przegranej pozycji. Nawet, jeżeli przyjmiemy, iż dzienna zmienność na walutach wynosi przeciętnie 1-2 proc., to już spadek o 0,5 proc. uszczupliłby nasz portfel aż o 50 proc. Gorzej, jeżeli rynek jest bardziej zmienny.

Dobra rada – korzystajmy z dźwigni z rozsądkiem. Najlepiej, jeżeli stosunek wartości transakcji do posiadanego kapitału nie przekracza 10:1, a w przypadku wysokiej zmienności na rynku 5:1. Nie zmuszajmy brokera do tego, aby był zmuszony do automatycznego zamknięcia naszych pozycji w przypadku drastycznego uszczuplenia depozytu. Zwracajmy, zatem uwagę na ryzyko związane z każdą transakcją, a także charakterystykę danego rynku. W przypadku mniej płynnych par walut, wymagany depozyt zabezpieczający będzie wyższy, podobnie jak też spread, który jest przecież kosztem naszej transakcji (liczonym od jej całkowitej wartości).

Zobaczmy jak to wszystko wygląda w praktyce:

Saldo rachunku inwestora: 4800 PLN

Zlecenie: sprzedaż 1.4 lota USDPLN

Kurs otwarcia bid USDPLN: 3.4050

Kurs zamknięcia ask USDPLN: 3.3810

Wartość 1 punktu dla otwartej pozycji: 14 PLN (liczona na podstawie zależności – wartość zlecenia* minimalny krok notowania, czyli 140.000 *0,0001)

Inwestor posiadający na rachunku 4800 PLN zawarł transakcję sprzedaży 1.4 lota USD/PLN po kursie Bid 3.4050 deponując pod nią 4767 PLN ( 140 000*1%*3.4050). Posiadanie takiej lub wyższej kwoty w momencie zawierania transakcji jest konieczne, aby system przyjął dyspozycję. Wartość najmniejszego kroku notowań jakim jest pips wyniosła 14 PLN (140 000 *0.0001). Zamykając zlecenie po kursie 3.3810 został zrealizowany zysk w wysokości 3360 PLN {((3.4050 – 3.3810):0,0001)* 14PLN}. Wartość nominalna zlecenia to 140 000 USD czyli 3.4050*140 000 = 476 700 PLN.

Inwestor osiągnął stopę zwrotu:

3 360 PLN / 4 800 PLN = 70%

(Zysk na transakcji / Saldo pierwotne r-ku)

Było to możliwe przy relatywnie małej zmianie kursu o 240 punktów czyli 2,4 grosza. Inwestor posiadając 4800 PLN zawarł transakcję o wartości 476 700 PLN (stosunek wartości posiadanego kapitału do wartości otwartej pozycji wyniosła blisko 1:100!). Wykorzystywanie tak dużej dźwigni wiąże się z dużym ryzykiem poniesienia strat, ponieważ zmiana kursu o 1% spowoduje zmianę depozytu na rachunku o 100%.

Przy braku dźwigni należałoby zaangażować środki równe wolumenowi transakcji, czyli równowartość 140 000 USD:

3.4050*140 000 = 476 700 PLN, zatem stopa zwrotu wyniosłaby tylko:

3 360 PLN / 476 700 PLN = 0.7%

Dźwignia finansowa oznacza, że na foreksie daje się wygenerować zyski niemożliwe do osiągnięcia na innych rynkach. Wiąże się to jednak z równie dużym ryzykiem. Dlatego nie powinno się angażować w forex zbyt dużej części posiadanego kapitału.

Depozyt minimalny i ograniczanie strat

Powyżej poznaliśmy pojęcie depozytu zabezpieczającego i dźwigni finansowej. Z tym nieodłącznie wiąże się pojęcie tzw. depozytu minimalnego. Na platformie transakcyjnej z reguły wynosi on 30 proc. depozytu początkowego. Oznacza to, iż wartość rachunku nie może spaść do poziomu 30% depozytu początkowego (depozytu zabezpieczającego w momencie zawierania transakcji), ponieważ spowoduje to automatyczne zamknięcie najbardziej stratnej pozycji.

Sytuację tą warto zilustrować przykładem:

Saldo na rachunku inwestora wynosi 4 800 PLN z czego pod depozyt transakcji sprzedaży 1 lota USD/PLN i 0.4 lota USD/PLN zostało w sumie zablokowane 4 767 PLN. Jest to depozyt początkowy. Oznacza to iż najbardziej stratna transakcja zostanie zamknięta gdy wartość rachunku spadnie do wysokości:

30% * 4 767 PLN = 1 430 PLN

Łatwo zauważyć, że wiązałoby się to z łączną stratą z otwartych pozycji:

Saldo – depozyt minimalny = 4 800 – 1 430 = 3 370 PLN

Posiadając na rachunku łączną pozycję 1.4 lota USD/PLN, zmiana kursu o 1 punkt powoduje zmianę wartości rachunku o 140 000 * 0.0001 = 14 PLN. Strata 3 370 PLN powodująca zamknięcie najbardziej stratnej pozycji pojawi się po niekorzystnej zmianie kursu o:

3 370 PLN/14PLN = 241 punktów, czyli 2,42 grosza np. z 3.0200 na 3.0441.

Waluta rachunku, a zawieranie transakcji

Wiele osób zastanawia się jak mając złotówki można zawierać transakcje na rynku eurodolara (EUR/USD), albo kupować euro za funty (EUR/GBP). To proste. Broker (platforma transakcyjna) dokonuje automatycznego przewalutowania złotych na walutę potrzebną w danym momencie do zawarcia transakcji. Jest to możliwe dzięki temu, iż dokonywane przez nas operacje nie polegają na fizycznej wymianie walut, lecz na chęci uzyskania pozytywnej różnicy między ceną kupna/sprzedaży i późniejszą ceną zamknięcia transakcji. Analogicznie po zamknięciu transakcji, w której waluta kwotowaną nie jest złoty, system dokona automatycznego przeliczenia. W praktyce nie jest to tak trudne, zobaczmy to na przykładzie:

Inwestor spodziewa się umocnienia euro wobec dolara amerykańskiego wobec czego o godzinie 09:23 kupuje 0.5 lota EUR/USD co jest równoznaczne z kupnem 50 000 EUR. Będzie on posiadał zatem długą pozycję w euro i krótką w dolarze. Kursy z tego momentu przedstawia tabela:

 

Bid

Ask

EUR/USD

1.44553

1.44571

EUR/PLN

4.3310

4.3350

 W momencie zawarcia transakcji z rachunku zostanie pobrana kwota odpowiadająca depozytowi zabezpieczającemu, który w przypadku EUR/USD wynosi 1 proc. Jest on obliczany następująco:

Wartość zlecenia * wymagany depo.* kurs średni EUR/PLN (środek przedziału bid i ask)

50 000*1%*4.3330 = 2166.50 PLN

 Do godz. 14:00 kurs rośnie zgodnie z oczekiwaniami. Inwestor dochodzi do wniosku, iż jego zysk jest satysfakcjonujący i podejmuje decyzję o zamknięciu pozycji. Operacja zostaje zrealizowana o godz. 14:02 przy następujących warunkach:

 

Bid

Ask

EUR/USD

1.45784

1.45802

EUR/PLN

3.1500

3.1570

 Zysk w pipsach wyniósł 1.45784 – 1.44571 = 121,3 pipsa.

Teraz jedna z trudniejszych rzeczy. W transakcji sprzedaży EUR/USD euro jest sprzedawane, a dolar kupowany. Wartość punktach jest liczona zatem po kursie ask (zakupu dolarów) USD/PLN. Analogicznie, przy kupnie EUR/USD, kiedy to euro jest kupowane, a dolar sprzedawany, wartość punktu będzie przeliczana z USD na PLN po kursie bid (sprzedaży dolarów) USD/PLN.

Łatwo więc zauważyć, iż 1 punkt na pozycji sprzedanej EUR/USD będzie wart w złotówkach minimalnie więcej niż jeden punkt na pozycji kupionej EUR/USD i różnica ta będzie się zmieniać w zależności od spreadu na parze USD/PLN.

Wartość punktu w PLN: 50 000*0.0001*3.1570=15.78 PLN

Zysk z transakcji wyniósł: 121*15.78 PLN= 1 909.38 PLN

Spot, forward i punkty swapowe

Dokonanie transakcji zakupu, bądź sprzedaży waluty na rynku międzybankowym bez podania terminu na który ma być ona zawarta, jest przyjmowane jako zawarcie transakcji „spot”. Oznacza to, iż musi ona zostać rozliczona w terminie dwóch dni roboczych. Tym samym mowa tutaj o krótkoterminowych, spekulacyjnych transakcjach, ewentualnie o dostawach waluty zgłaszanych przez podmioty gospodarcze.

Każda transakcja, która jest zawierana na tydzień, miesiąc, czy też rok, jest uznawana jako forward. Cena transakcji odzwierciedla premię, lub dyskonto w stosunku do bieżącej ceny na rynku (spot). Zależy to od wartości tzw. punktów swapowych, które mogą być dodatnie, bądź ujemne. To z kolei jest wynikiem różnicy w rynkowym oprocentowaniu dwóch walut. Generalnie, jeżeli poziom tygodniowych rynkowych stóp procentowych w przypadku waluty kwotowanej jest wyższy, niż bazowej, to punkty są dodatnie. Dla przykładu, obecnie stopy procentowe w Polsce są wyższe, niż w strefie euro – stąd też dla kursu EUR/PLN punkty swapowe będą dodatnie. W przeciwnym wypadku byłyby ujemne. Warto jednak pamiętać o tym, że w przypadkach małej różnicy w oprocentowaniu obu walut punkty swap mogą być ujemne zarówno na długiej jak i krótkiej pozycji ze względu na przyjęte na rynku podawanie oprocentowania w spreadzie np.: WIBID 4.57%/WIBOR 4.77% oraz doliczaną przez brokera marżę.

Klienci internetowych platform muszą jednak zawierać transakcji forward, jeżeli myślą o dłuższym przetrzymywaniu pozycji. Z założenia nie są oni zainteresowani fizyczną dostawą waluty, a celem jest tylko osiąganie zysków z tytułu różnic kursowych. Stąd też otwarte przez nich pozycje nigdy nie osiągają swoich dat rozliczenia – pozycje spot są automatycznie przedłużane na kolejny dzień roboczy. Dodatkowo są one korygowane o wartość punktów swapowych na dany dzień.

Zobacz również

Kobieta na parkiecie

Podobno giełda to męska sprawa. Ale najważniejsze w inwestowaniu cechy...

Graj przeciw rynkowi

Skrajny pesymizm na giełdzie to najlepszy czas na zakupy akcji...

Nie walcz z trendem

Trend na giełdzie trwa tak długo, aż wystąpią bardzo wyraźne...

Rynek można pokonać

Nie kupuj akcji, kupuj spółki - radził Peter Lynch, jeden...

Rynek pod lupą

Inwestor bez dokładnej strategii działań jest jak generał bez planu...

Covered Call

Strategia Covered Call to jedna z popularniejszych i najprostszych strategii...

Inwestuj jak Graham

Nie kupuj na giełdzie optymizmu ani pesymizmu. Patrz na liczby...

Biurowce znów na topie

Spółki deweloperskie najgorsze czasy mają już za sobą. Teraz muszą...

Moc i potencjał w bankach

Na atrakcyjność sektora bankowego wpływa co najmniej kilkanaście czynników. Specyficzne...

Połakomić się na spożywcze akcje

O ile jeszcze cztery lata temu ponad połowę zysków firm...

Testy

Sprawdź
swoją
wiedzę

Zdobywaj
nagrody

Hasło dnia

PRYWATYZACJA POŚREDNIA

Prywatyzacja pośrednia, polega na zbywaniu należących do akcji/udziałów w spółkach w jednym z następujących trybów: oferta ogłoszona publicznie, przetarg publiczny, negocjacje podjęte na podstawie publicznego zaproszenia, przyjęcie oferty złożonej przez podmiot ogłaszający wezwanie, aukcja ogłoszona publicznie, akcji na rynku regulowanym. Zanim zainicjowany zostanie proces prywatyzacji pośredniej, musi zostać przeprowadzona komercjalizacja przedsiębiorstwa państwowego, polegająca na jego przekształceniu w jednoosobową spółkę Skarbu Państwa. Przed rozpoczęciem prywatyzacji pośredniej, Minister Skarbu Państwa. Wyboru trybu dokonuje Minister Skarbu Państwa, biorąc pod uwagę w szczególności stopień skomplikowania planowanej transakcji, a także wielkość i kondycję ekonomiczno-finansową spółki. Dopuszczalne jest zbywanie Skarb Państwa posiada nie więcej niż 25% kapitału zakładowego.

Słownik