Prezes Zarządu PZU S.A. Andrzej Klesyk o Akcjonariacie Obywatelskim
Niedoścignionym wzorem jest społeczeństwo amerykańskie. W Stanach Zjednoczonych ponad 300 mln obywateli ma ok. 30 mln rachunków inwestycyjnych. W zamożnych społeczeństwach zachodnich takich jak Wielka Brytania wskaźnik ten wynosi ponad 13 proc. Polska ze średnią 3,5 proc. znajduje się dopiero na początku drogi – „odczarowywania” rynku kapitałowego dla obywatela mającego nawet drobne oszczędności do zainwestowania.
Ministerstwo Skarbu Państwa, aby zachęcić Polaków do inwestowania na giełdzie powołało program promujący ideę akcjonariatu obywatelskiego. Jego celem jest aktywne uczestnictwo jak największej liczby obywateli w debiucie spółek państwowych. Jest to zupełnie nowy model masowej prywatyzacji – bez lewarów, redukcji i kolejek. Każdy zainteresowany może uzyskać wiedzę, zainwestować środki i zostać współwłaścicielem największych polskich przedsiębiorstw. Przedsiębiorstw, których często jest także klientem.
Inwestorzy muszą przede wszystkim widzieć sens ekonomiczny lokowania swoich oszczędności na giełdzie. Inwestycje w prywatyzowane spółki mogą być traktowane, jako ciekawa forma lokaty kapitału. Bez większego ryzyka, bez hazardu. Długoterminowo akcje generują wyższe stopy zwrotu niż depozyty bankowe, które na razie są ulubioną formą oszczędzania Polaków. Choć nikt nie zagwarantuje pewnych zysków na giełdzie, oferta sprzedaży akcji została tak skonstruowana, by była korzystna dla akcjonariuszy indywidualnych. Wprowadzenie maksymalnego limitu zakupu akcji nie wymagało od klientów posiłkowania się tzw. lewarami - specjalnymi kredytami. W poprzednich debiutach giełdowych, koszt obsługi tych kredytów zjadł inwestorom zyski. Według nowych zasad każdy chętny mógł zapisać się na niewielki pakiet akcji bez konieczności pożyczania funduszy.
PZU, ze względu na korzystne rozwiązania przy IPO, stał się pierwszym i flagowym przykładem programu akcjonariatu obywatelskiego. Była to największa od początku transformacji gospodarczej oferta publiczna w Europie Środkowo-Wschodniej i zarazem największa oferta w Europie od 2007 r. Oferta sprzedaży PZU została przygotowana „na miarę” dla akcjonariatu obywatelskiego. Prywatni inwestorzy mogli zapisać się na od 3 do 30 akcji. Wszyscy uniknęli redukcji. W budowaniu księgi popytu wzięły udział instytucje z trzech kontynentów, w tym największe światowe fundusze emerytalne oraz fundusze suwerenne i uniwersyteckie. Popyt przewyższył ponad dziewięciokrotnie podaż akcji. O popularności oferty i sukcesie akcjonariatu obywatelskiego świadczy jednak przede wszystkim popyt na walory spółki ze strony inwestorów indywidualnych. W sumie na akcje zapisało się 251 tys. osób. Przybyło aż 140 tys. nowych rachunków maklerskich. Dla ponad połowy akcjonariuszy były to, więc pierwsze kroki na giełdzie.
Preferencyjne warunki zastosowano później także przy prywatyzacjach Tauronu i Giełdy Papierów Wartościowych. Ogółem w 2010 roku liczba rachunków inwestycyjnych zwiększyła się o blisko 350 tys. i na koniec grudnia wyniosła prawie 1,5 mln. Oznacza to wzrost o 30% w stosunku do roku 2009.
Dodatkowe bonusy inwestor indywidualny może otrzymać za trzymanie papierów przez określony okres czasu. Oprócz wysokich dywidend Tauron i PZU przygotowały programy lojalnościowe dla swoich nowych akcjonariuszy. Tauron wykorzystał fakt dostarczania prądu do 4 mln odbiorców i zaproponował upust w rachunkach za prąd. W zależności od liczby kupionych akcji od 5 do 15 proc. Akcjonariusz PZU z kolei w zamian za przetrzymanie akcji może dostać zniżkę 100 zł np. na zakup polisy ubezpieczeniowej.
Na zakupie akcji jednak akcjonariat obywatelski się nie kończy. To także postawa wyedukowanego akcjonariusza, który analizuje sprawozdania finansowe i raporty bieżące spółek, uczestniczy w walnych zgromadzeniach. Świadomy inwestor indywidualny czuje się jak prawdziwy właściciel - kontroluje i dba o swoją spółkę. Dlatego ważnym elementem programu akcjonariatu obywatelskiego jest kampania edukacyjna - szkolenia informacyjne i debaty skierowane do młodych jak i doświadczonych uczestników rynku. Tylko znający mechanizmy rynku kapitałowego inwestorzy mogą w sposób przemyślany zarabiać na akcjach. Rozsądna ocena ryzyka wymaga wiedzy.
Akcjonariat Obywatelski w znaczący sposób może wpływać także na sytuacje Giełdy Papierów Wartościowych. Prywatyzacje, a także wzrost liczby inwestorów na GPW przyczyniają się do wzrostu kapitalizacji giełdy, co jest niewątpliwie ważnym czynnikiem, jeżeli chodzi o starania Warszawy o miano lidera Europy Środkowo-Wschodniej.
W ciągu najbliższych dwóch lat będą miały miejsce duże oferty publiczne m.in.: Banku Gospodarki Żywnościowej, spółek nieruchomościowych, dwóch dużych koncernów węglowych ze Śląska. Będzie to okazja zarówno do zarobku jak i poszerzenia swojej wiedzy o rynku kapitałowym. Prywatyzacja to na ogół dobry i bezpieczny moment na rozpoczęcie przygody z giełdą i nauki inwestowania.
Zobacz również
Uzdrowisko Ustka i Uzdrowisko Kraków-Swoszowice
W styczniu resort skarbu sprywatyzował dwa uzdrowiska i zapewnia, że...
Testy
Sprawdź
swoją
wiedzę
nagrody
Hasło dnia
Prywatyzacja pośrednia, polega na zbywaniu należących do akcji/udziałów w spółkach w jednym z następujących trybów: oferta ogłoszona publicznie, przetarg publiczny, negocjacje podjęte na podstawie publicznego zaproszenia, przyjęcie oferty złożonej przez podmiot ogłaszający wezwanie, aukcja ogłoszona publicznie, akcji na rynku regulowanym. Zanim zainicjowany zostanie proces prywatyzacji pośredniej, musi zostać przeprowadzona komercjalizacja przedsiębiorstwa państwowego, polegająca na jego przekształceniu w jednoosobową spółkę Skarbu Państwa. Przed rozpoczęciem prywatyzacji pośredniej, Minister Skarbu Państwa. Wyboru trybu dokonuje Minister Skarbu Państwa, biorąc pod uwagę w szczególności stopień skomplikowania planowanej transakcji, a także wielkość i kondycję ekonomiczno-finansową spółki. Dopuszczalne jest zbywanie Skarb Państwa posiada nie więcej niż 25% kapitału zakładowego.
Słownik
